Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tragedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tragedia. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 sierpnia 2025

Terry Moore - "Serial"

Serial to pozycja skierowana tylko i wyłącznie dla tych, którzy poznali wcześniej cykl Rachel Rising tego samego Autora. Bez znajomości postaci dziesięcioletniej Zoe, bez poznania kim ona jest i klimatu, w jakim została przez Terry’ego Moore’a zaprezentowana oryginalnie lektura raczej nie ma sensu. Serial sam w sobie, jako rzecz niezależna, będzie chyba jednak zbyt groteskowy.

Jeśli jednak Zoe jest Czytelnikowi znana, a wszystkie tomy Rachel Rising mamy zaliczone, to zdecydowanie warto sięgnąć po ten krótki cykl. Oczywiście, że opowieść będzie groteskowo-makabryczna, ale nasza dziesięciolatka wcale nie jest tu jedynym psychopatą, jaki został zaprezentowany. Owszem, jest postacią przerażającą, ale Serial w zmyślny sposób tuż obok farsy, kpiny wręcz pokazuje doprawdy ciekawe prawdy o pewnych ludziach w bardzo interesujący sposób.

Autor świetnie wykorzystuje stworzone przez siebie postaci do prezentowania najróżniejszych postaw i wartości, i nawet w przypadku tak w sumie karykaturalnej postaci jak Zoe jest w stanie uraczyć Czytelnika historią, która nie tylko momentami mrozi krew w żyłach, i której lektura jest doskonale spędzonym czasem, ale po której zostajemy z fabułą na dłużej, rozmyślając o prawdziwym złu, które czasami tkwi w człowieku.

Serial:
1. The glass tomb
2. Cat & mouse

czwartek, 14 sierpnia 2025

Terry Moore - "Motor Girl"

Kolejna historia ze światów wykreowanych przez Terry’ego Moore’a początkowo wydaje się być czymś znacznie lżejszym, niż konkretne i inspirujące do rozważań SF (Echo) czy klasyczny horror (Rachel Rising). Zadowolona z siebie bohaterka, która na co dzień przebywa i rozmawia z… gorylem? Który mówi? A do tego jeszcze w jej okolicy (stare złomowisko pośrodku pustyni) zaczynają lądować UFO, które przedstawione są przy pomocy zupełnie innej, nierealistycznej kreski, wziętej niczym z komiksów o Smerfach.

Jest więc bardzo dużo komedii w tej tragedii. Otóż bowiem Motor Girl to tak naprawdę dramat, chwytająca za serce i wywołująca doprawdy mocne emocje historia o kobiecie, która przeszła bardzo wiele, a Terry Moore kreując kolejną silną kobiecą postać, tak naprawdę pokazał czytelnikom jak działa, jak funkcjonuje ludzki mózg i co może się stać, gdy w życiu człowieka zdarzy się coś, co znacznie wykracza poza normę; coś, z czym mózg musi sobie jakoś poradzić.

Całość składa się na rewelacyjną historię, która - mimo trudnego tematu - jest jednocześnie często komediowym odpoczynkiem, odskocznią od innych dzieł Artysty. A przecież na etapie lektury Motor Girl już wiem, i dlatego tym bardziej zachęcam Was do sięgnięcia po twórczość Terry’ego, że to jest część większej całości, że te poznane już, jak i czekające na mnie historie Moore’a w pewnym momencie się zintegrują. A poznawanie bohaterów, tak rzeczywistych, świetnych pod względem kreacji ich psychiki, a potem oczekiwanie na połączenie ich ról wywołuje we mnie niezwykle rzadkie, radosne oczekiwanie, jak u dziecka na choinkę i prezenty. A to świetne uczucie, zarówno nagroda za czas na czytanie Moore’a już włożony, jak i cwany wabik by chcieć więcej i więcej.

Motor Girl: 
1. Real life
2. No man left behind