Trzeci tom “Dagome iudex” znacznie bardziej, niż na samym Dago Panu i Piastunie skupia się ne jego czterech potomkach: Lestku, Siemowicie, Awdańcu i Pałuce. Sytuacja ta zostaje wyjaśniona zmianami, jakie w Piastunie zaszły - osiągnąwszy siłę wieku przestał brać czynny udział w życiu Państwa Polan, co miało dwie przyczyny. Pierwszą z nich był prosty fakt, iż na chwilę obecną nie zostało mu wiele ziem do podbicia - jedynie południe, lecz tam trwa Wielka Morawa, rządzona przez Svatopluka (Świętopełka I), władcy mocarnego i groźnego. Drugą przyczyną była miłość i sentyment, uczucia, których u Piastuna nikt się nie spodziewał.
Jak na lud, który ma w sobie tyle samo z olbrzymów, co z karłów, przystało, między synami władcy szybko dochodzi do politycznych konfliktów. Książka opowiada o wszelakich manipulacjach, jakich dopuszczają się potomkowie, którym zdaje się, iż są olbrzymami podobnymi ojcu. Dago zostaje uznany za karła, mówią, iż choruje na Brak Woli... Czytelnik poznając losy bohaterów czeka niecierpliwie na koniec, zastanawiając się, jak autor zdecyduje się przejść z legendy do historii, kiedy wreszcie pojawi się Mieszko? I jak życia dokona Dago?
Trzeci tom stara się ukazać czytelnikom ludzkie oblicze Piastuna, który nie wahał się przecież ani chwili przed dokonywaniem nawet niegodziwych czynów. Wszystkie jego grzechy, w tym największy - pozbycie się pierworodnego syna - tu powrócą, i trzeba będzie się zmierzyć nie tylko z przyszłością, nie tylko odnaleźć tego, który Państwo Polan poprowadzi dalej, ale i z przeszłością, która wbrew pozorom wcale nie jest martwa.
Podobno autor uznawał “Dagome iudex” za swe największe dzieło. Szczerze mówiąc, rozmach wizji, znajomość historii i przemyślane łączenie ze sobą motywów, legend i podań autentycznie potrafią czytelnika zwalić z nóg. To jest Wielkie Dzieło.
Ja, Dago Władca, Pojezierze 1990, 267 stron
Strona książki na LubimyCzytac.pl
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pojezierze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pojezierze. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 marca 2011
poniedziałek, 28 lutego 2011
Zbigniew Nienacki, Dagome iudex tom 2. "Ja, Dago Piastun"
Środkowa część trylogii “Dagome Iudex” to kontynuacja drogi Dago Pana i Piastuna do zdobycia pełni władzy. Wszystkie wydarzenia z tomu pierwszego prowadzą do ostatecznej konfrontacji bohatera z rodami zamieszkującymi trzy duże grody: Kruszwic, Poznanię i Gniazdo, od której zaczynamy lekturę.
Każdy kolejny rozdział przedstawia nową na scenie postać, która ma dwa wyjścia: ukorzyć się przed przedziwnym Piastunem, wejść pod jego biały płaszcz i oddać się w jego piastowanie bądź podjąć walkę - i zginąć. W ten sposób poznajemy Helgundę - kobietę tak pewną siebie, iż w niej jednej zmieścił Nienacki aż dwie niezwykle ważne legendy opowiadające o początkach państwa Polskiego. Żona Goluba Popiołowłosego bowiem okazuje się nie tylko tą, która zamknęła Popiela w wieży, ale także wytruła stryjów z kolejnej legendy, by wreszcie opuściwszy dzisiejszą Wielkopolskę udać się do Małopolski, państwa Visulan i wcielić się w... Wandę, której usypano kopiec.
Ogromną siłą powieści jest oczekiwanie na właśnie kolejne legendy dopasowane do biegu książki. Dwa zwalczające się plemiona, z siedzibami w Gnieździe i Karradononie (Krakowie), władca Visulan Karak (Krak) mordujący nie syna, jak w podaniu, a ojca, spotkanie Piastuna z Piastem Kołodziejem, narodziny synów władcy Lestka i Siemowita - od lektury nie można się oderwać.
Stała akcja czasem zostaje przerywana ciekawymi myślami, pochodzącymi z “Księgi Grzmotów i Błyskawic”. Dago zaczyna rozumieć, iż bycie “olbrzymem” oznacza nie tylko posiadanie majestatu i siły - przede wszystkim oznacza stan umysłu właściwy ludności zamieszkującej tereny wokół Visuli. W ten sposób Nienacki ujął prawdę o Polakach, którzy są jednocześnie olbrzymami i karłami i nigdy nie wiadomo, jaka natura się w nich ostatecznie odezwie, gdy przyjdzie im wybierać. Tworząc coś nowego, pod wodzą wielkiego władcy są niezwyciężeni, lecz zdobywszy bogactwa karleją, większą uwagę skupiając na sobie, niż na dobru ogólnym.
Drugi tom czyta się nieco łatwiej, głównie ze względu na brak częstych retrospekcji, ukazujących dzieciństwo i pobieranie nauk przez Dagona. Akcja toczy się tym razem już ciągiem, od bitwy do bitwy, od zdrady do zdrady, i oczywiście od łóżka do łóżka, gdyż drugi tom “Dagome Iudex” ani trochę nie jest lżejszy pod tym względem od pierwszego, wciąż pozostając powieścią, delikatnie mówiąc, skandalizującą i obawiam się, że tylko dla dorosłych.
Ja, Dago Piastun, Pojezierze 1989, 296 stron
Strona książki na LubimyCzytac.pl
Każdy kolejny rozdział przedstawia nową na scenie postać, która ma dwa wyjścia: ukorzyć się przed przedziwnym Piastunem, wejść pod jego biały płaszcz i oddać się w jego piastowanie bądź podjąć walkę - i zginąć. W ten sposób poznajemy Helgundę - kobietę tak pewną siebie, iż w niej jednej zmieścił Nienacki aż dwie niezwykle ważne legendy opowiadające o początkach państwa Polskiego. Żona Goluba Popiołowłosego bowiem okazuje się nie tylko tą, która zamknęła Popiela w wieży, ale także wytruła stryjów z kolejnej legendy, by wreszcie opuściwszy dzisiejszą Wielkopolskę udać się do Małopolski, państwa Visulan i wcielić się w... Wandę, której usypano kopiec.
Ogromną siłą powieści jest oczekiwanie na właśnie kolejne legendy dopasowane do biegu książki. Dwa zwalczające się plemiona, z siedzibami w Gnieździe i Karradononie (Krakowie), władca Visulan Karak (Krak) mordujący nie syna, jak w podaniu, a ojca, spotkanie Piastuna z Piastem Kołodziejem, narodziny synów władcy Lestka i Siemowita - od lektury nie można się oderwać.
Stała akcja czasem zostaje przerywana ciekawymi myślami, pochodzącymi z “Księgi Grzmotów i Błyskawic”. Dago zaczyna rozumieć, iż bycie “olbrzymem” oznacza nie tylko posiadanie majestatu i siły - przede wszystkim oznacza stan umysłu właściwy ludności zamieszkującej tereny wokół Visuli. W ten sposób Nienacki ujął prawdę o Polakach, którzy są jednocześnie olbrzymami i karłami i nigdy nie wiadomo, jaka natura się w nich ostatecznie odezwie, gdy przyjdzie im wybierać. Tworząc coś nowego, pod wodzą wielkiego władcy są niezwyciężeni, lecz zdobywszy bogactwa karleją, większą uwagę skupiając na sobie, niż na dobru ogólnym.
Drugi tom czyta się nieco łatwiej, głównie ze względu na brak częstych retrospekcji, ukazujących dzieciństwo i pobieranie nauk przez Dagona. Akcja toczy się tym razem już ciągiem, od bitwy do bitwy, od zdrady do zdrady, i oczywiście od łóżka do łóżka, gdyż drugi tom “Dagome Iudex” ani trochę nie jest lżejszy pod tym względem od pierwszego, wciąż pozostając powieścią, delikatnie mówiąc, skandalizującą i obawiam się, że tylko dla dorosłych.
Ja, Dago Piastun, Pojezierze 1989, 296 stron
Strona książki na LubimyCzytac.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)

