Drugi tom cyklu, bardzo zgodnie z tytułem, przedstawia cały rok funkcjonowania pensjonatu. Wciąż obowiązuje plan, że na każdy miesiąc kolejny pracownik korporacji ma za zadanie lokal prowadzić, mamy zatem okazję poznać kilka doprawdy ciekawych postaci. Dotychczasowa bohaterka, Justyna, początkowo jest schowana na dalszym planie.
Im bliżej końca, tym bardziej sytuacja zaczyna toczyć się rytmem raczej przez czytelnika przewidzianym, ale wyjątkowo nie mam o to tym razem pretensji. Odwrotnie - niecierpliwie czekałem aż Justyna zajmie swoje pierwszoplanowe miejsce.
Książka zupełnie tak, jak poprzednie tej Autorki, które dane mi było poznać oferuje zabawę lekką i przyjemną, co nie znaczy, że nie przytrafią się tu wydarzenia dramatyczne i emocjonujące. Lektura powoli idzie w kierunku przez czytelnika spodziewanym, a wręcz oczekiwanym, a gdy się kończy, oczywistym wydaje się sięgnięcie po tom trzeci.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Tekieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Tekieli. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 21 sierpnia 2023
piątek, 18 sierpnia 2023
Joanna Tekieli - "Pensjonat Leśna Ostoja", tom 1
Autorka zdecydowanie lubi wykorzystywać motyw „rzuć wszystko i wyjedź w Bieszczady”, a po lekturze dwóch swobodnych powieści zachciało mi się zaangażować na nieco dłużej. Nic prostszego, istnieje cykl o pensjonacie Leśna Ostoja, na ten moment liczący cztery tomy.
Tym razem bohaterką jest kobieta na codzień pracująca w korporacji, i w iście korporacyjnym stylu wyznaczona do „ogarnięcia” pensjonatu, który szef nabył drogą kupna z myślą o wakacjach dla swoich pracowników. Niemal czterdziestoletnia Justyna wbrew swojej okrutnej kierowniczce z entuzjazmem zabiera się do pracy, a czytelnik otrzymuje nie do końca to, czego się spodziewał.
Otóż obok odnawiania lokalu, poznawania mieszkańców, układania sobie nowej codzienności i mnóstwa pozytywistycznego myślenia, Autorka dodaje interesującą tajemnicę jako tło opowieści. Jasne, niejednemu czytelnikowi znacząco uniesie się brew ze względu na powiązanie faktów, ale ja to kupuję, czytam to dla rozrywki, nie z poczucia misji.
Jedyne, czego powieści brakuje to tak naprawdę romansu, no ale cykl wciąż młody, powoli, pewnie się w tym temacie jeszcze rozkręci. Radośnie sięgam po tom kolejny.
Tym razem bohaterką jest kobieta na codzień pracująca w korporacji, i w iście korporacyjnym stylu wyznaczona do „ogarnięcia” pensjonatu, który szef nabył drogą kupna z myślą o wakacjach dla swoich pracowników. Niemal czterdziestoletnia Justyna wbrew swojej okrutnej kierowniczce z entuzjazmem zabiera się do pracy, a czytelnik otrzymuje nie do końca to, czego się spodziewał.
Otóż obok odnawiania lokalu, poznawania mieszkańców, układania sobie nowej codzienności i mnóstwa pozytywistycznego myślenia, Autorka dodaje interesującą tajemnicę jako tło opowieści. Jasne, niejednemu czytelnikowi znacząco uniesie się brew ze względu na powiązanie faktów, ale ja to kupuję, czytam to dla rozrywki, nie z poczucia misji.
Jedyne, czego powieści brakuje to tak naprawdę romansu, no ale cykl wciąż młody, powoli, pewnie się w tym temacie jeszcze rozkręci. Radośnie sięgam po tom kolejny.
czwartek, 17 sierpnia 2023
Joanna Tekieli - "Schronisko w Podgórowie"
Jeśli ktoś na poważnie wziął popularne stwierdzenie: „wyjechać w Bieszczady”, i wydaje mu się, że może zacząć wszystko od nowa i życie ładnie się poukłada, to polecam tę książkę. Nie wyprowadzi z błędu, pozwoli na zanurzenie się w tego typu marzeniu i przeżycie kilku godzin relaksu, spokoju, ale i pewnego napięcia, dodającego przygodzie smaczku.
No ja totalnie nie przewidziałem tego, co Autorka nam serwuje w połowie książki. I to właśnie lubię i cenię najbardziej: zaskoczenie. Zwrot akcji jest tak doskonały, że nawet jeśli planowaliśmy z tą powieścią spędzić weekend, to nici z planów - po przełomowym wydarzeniu po prostu trzeba doczytać książkę do końca.
Nie chce rozważać na ile realistyczna jest ta powieść, nie dbam o fakty inne, niż podstawowy: zaangażowałem się w opowiedzianą tu historię, zżyłem się z bohaterami, i chciałbym więcej. I jeśli kiedyś bym więcej dostał, to rzuciłbym się szczupakiem ku kontynuacji, olewając aktualnie czytaną literaturę. Ale jeśli ciągu dalszego nie będzie - no problem. Zakończenie odebrałem jako swego rodzaju manifest, czy też mocne stwierdzenie Autorki, że owszem, nie każda powieść musi się stać cyklem. Czasem wystarczy opowiedzieć to, co się ma do opowiedzenia i iść dalej. Polecam, doskonała rozrywka, na chwil parę zupełnie oderwała mnie od tego, co dookoła mnie, zadanie zatem wykonała doskonale.
No ja totalnie nie przewidziałem tego, co Autorka nam serwuje w połowie książki. I to właśnie lubię i cenię najbardziej: zaskoczenie. Zwrot akcji jest tak doskonały, że nawet jeśli planowaliśmy z tą powieścią spędzić weekend, to nici z planów - po przełomowym wydarzeniu po prostu trzeba doczytać książkę do końca.
Nie chce rozważać na ile realistyczna jest ta powieść, nie dbam o fakty inne, niż podstawowy: zaangażowałem się w opowiedzianą tu historię, zżyłem się z bohaterami, i chciałbym więcej. I jeśli kiedyś bym więcej dostał, to rzuciłbym się szczupakiem ku kontynuacji, olewając aktualnie czytaną literaturę. Ale jeśli ciągu dalszego nie będzie - no problem. Zakończenie odebrałem jako swego rodzaju manifest, czy też mocne stwierdzenie Autorki, że owszem, nie każda powieść musi się stać cyklem. Czasem wystarczy opowiedzieć to, co się ma do opowiedzenia i iść dalej. Polecam, doskonała rozrywka, na chwil parę zupełnie oderwała mnie od tego, co dookoła mnie, zadanie zatem wykonała doskonale.
środa, 16 sierpnia 2023
Joanna Tekieli - "Leśniczówka Wszebory"
Książka opowiada o Oli, która w poszukiwaniu pracy, którą lubi i chce wykonywać trafia gdzieś na głęboką wieś, wśród lasów. Jej zadaniem jest napisania przewodnika opatrzonego fotografiami, które przygotował lokalny leśniczy. Ola zamieszkuje w leśniczówce z mężczyzną i jego dziesięcioletnim synem, i tak naprawdę nic więcej już czytelnikowi nie potrzeba, by dobrze się bawić przy kolejnej historii o życiu, miłości, poszukiwaniu i innych tego typu, lubianych tematach.
Tylko to morderstwo? Nie rozumiem po co zostało wprowadzone, tym bardziej, że zlepek faktów, które do zgonu doprowadziły jest dość smutny i przerażający. Zastanawiam się dlaczego Autorka taki motyw dodała, nie umiem sobie go zracjonalizować. No i końcówka jest jakby urwana, zastanawiam się, czy naprawdę takie zakończenie Autorka sobie zaplanowała, czy też będzie ciąg dalszy? Ja bym chętnie poznał co było dalej, bowiem jest tu kilka wątków uciętych, i to dość gwałtownie, wręcz zbyt gwałtownie, by powieść uznać za zakończoną.
Tylko to morderstwo? Nie rozumiem po co zostało wprowadzone, tym bardziej, że zlepek faktów, które do zgonu doprowadziły jest dość smutny i przerażający. Zastanawiam się dlaczego Autorka taki motyw dodała, nie umiem sobie go zracjonalizować. No i końcówka jest jakby urwana, zastanawiam się, czy naprawdę takie zakończenie Autorka sobie zaplanowała, czy też będzie ciąg dalszy? Ja bym chętnie poznał co było dalej, bowiem jest tu kilka wątków uciętych, i to dość gwałtownie, wręcz zbyt gwałtownie, by powieść uznać za zakończoną.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



